Większość kobiet, które oczekują dziecka, pragnie karmić maluszka piersią. To doskonały sposób na dostarczenie mu najlepszych substancji odżywczych a przy tym chwile spędzone z dzieckiem, matki wspominają do końca życia. Kiedy jednak nadchodzi czas powrotu do pracy może się przydać innowacyjny Kiinde Twist. System ten umożliwia połączenie woreczków do przechowywania mleka z każdym ogólnodostępnym laktatorem, dzięki czemu nie trzeba się martwić o późniejsze przelewanie go do innego pojemnika. W tym samym woreczku możemy później przechowywać odciągnięty pokarm (w pozycji stojącej, albo leżącej jeżeli chcemy zaoszczędzić przestrzeń w lodówce), a następnie podać go dziecku.

W skład Kiinde Twist, oprócz woreczków do przechowywania pokarmu, wchodzi jeszcze specjalny podgrzewacz, do którego możemy włożyć nasze pojemniki. Podgrzeje on zarówno pokarm do odpowiedniej temperatury, jak również, w razie konieczności, rozmrozi go. Co dalej? Pojemnik z pokarmem przykręcamy do, wchodzącej w skład zestawu, butelki do karmienia o nazwie Squeeze, dzięki której nie tylko usuniemy całe powietrze z pojemnika (i potencjalnie unikniemy kolek), ale również, po nałożeniu odpowiedniego smoczka (Active Latch Nipple), dziecko nie zauważy różnicy między nim a piersią swojej mamy. Cały system jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia maluszka, a dzięki swojej unikalnej technologii sprawia, że tylko jedna część ma kontakt bezpośrednio z dzieckiem (smoczek), a rodzice nie muszą myć i sterylizować każdego elementu.

Kompletny zestaw Kiinde Twist to wydatek około 40 dolarów ale można kupić oddzielne elementy (adapter, torebki, smoczki) za około 8 dolarów każdy.