Co roku Aston Martin prezentuje nowy model auta, a każdy z nich “żyje” jedynie przez siedem lat. Nie ma znaczenia ile konkurencyjnych aut wyjeżdża na drogi każdego roku, angielska marka zamierza utrzymać limit produkcji 7 tysięcy sztuk każdego swojego modelu, by utwierdzić posiadaczy w poczuciu ekskluzywności i wyjątkowości. Już dziś, 1 marca, na Geneva Motor Show zobaczymy następną odsłonę cyklu o nazwie DB, tym razem noszącą numer 11, będący bezpośrednim, nieco dłuższym i z elektronicznym wyświetlaczem następcą modelu DB9 (dla przypomnienia, Aston Martin DB10 to auto najnowszego Jamesa Bonda wyprodukowane wyłącznie dla potrzeb “Spectre”).

Warto nadmienić, że pod maską podwójnego V12 5,2 l, o mocy 600 koni mechanicznych połączonego z ośmiostopniową automatyczną lub sześciostopniową ręczną skrzynią biegów kryje się owoc pierwszej współpracy z Mercedes-AMG. Do “setki” rozpędza się on w zaledwie 4 sekundy a jego maksymalna prędkość to 320km/h. Na 2017 rok przewidziana jest jego wersja cabrio, o nazwie DB11 Volante.