Kobiety uwielbiają błyskotki, niczym sroczki kolekcjonują biżuterię w swoich szkatułkach. Mężczyźni chyba nigdy nie zrozumieją tego, że można zakładać różne dodatki. A co z zegarkami?

Na każdą okazję oczywiście inny. Na plażę najlepiej wodoodporny z żelową bransoletką, na wyjścia z elegancką bransoletką – najlepiej srebrną lub złotą, a do pracy… Może Girard-Perregaux 1966 Lady? „Wdzięczne, delikatne, nowe zegarki Girard-Perregaux 1966 Lady wiedzą jak przyciągać wzrok oraz idealnie dopasować się do stroju i okazji” – te słowa czytamy na stronie producenta. Naprawdę nie sposób nie przyznać im racji. Ale czy ten zegarek faktycznie uwiedzie kobiety?

Jest duże prawdopodobieństwo, bo trzeba przyznać, że choć na pierwszy rzut oka wydaje się  być prosty, to właśnie w tej prostocie kryje się całe jego piękno. Tarcza Girard-Perregaux 1966 Lady została wykonana z macicy perłowej z 8-ma diamentami, koperta natomiast z różowego złota wysadzanego 60-ma diamentami (a każdy o masie ok. 0,55 karata), szkiełko zamykające zaś z szafirowego szkła  z powłoką antyrefleksyjną. Zegarek jest wodoszczelny i wyposażony w ręcznie wykonany mechanizm automatyczny, więc nie musimy go zdejmować nawet gdy pójdziemy na basen. Na koniec jeszcze warto dodać, że pasek tego cudeńka jest wykonany ze skóry aligatora.