Cimitirul Vesel – taka nazwę nosi jeden z najciekawszych cmentarzy świata i jednocześnie jedna z największych, obok wampira Drakuli i jego Transylwanii, atrakcja turystyczna Rumunii. Jak cmentarz, kojarzony przecież ze smutkiem i zadumą, może być atrakcyjny? Wystarczy zrobić go kolorowym i radosnym, tak jak ma to miejsce na Wesołym Cmentarzu.

Wszystko zaczęło się w połowie lat 30-tych XX wieku w rumuńskiej Sapancie. Wtedy to lokalny artysta ludowy Stan Ioan Patras wykonał pierwszy radosny nagrobek. Potem cmentarz zaczął wypełniać się kolorowymi pomników, a sam Patras do swojej śmierci w 1977 roku wykonał jeszcze kilkadziesiąt takich dzieł. W 1999 roku Cimitirul Vesel wraz z okolicznymi cerkwiami został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a by uhonorować pośmiertnie Patrasa otwarto poświęcone jego osobie muzeum.

Tamtejsze groby różnią się nie tylko towarzyszącą im atmosferą, ale także wyglądem. Przeważa niebieski kolor (istnieje nawet specjalna nazwa – błękit z Sapanty), a nagrobki zwykle składają się z krzyża wykonanego z drewna dębowego nad którym góruje mały daszek. Obok tego zwykle umieszcza się jakieś ilustracje związane ze zmarłym (na przykład kim był za życia) oraz rymowane epitafium. W nim wyśmiewane są cechy zmarłego, żartuje się z okoliczności jego śmierci – to kolejna specyficzna cecha cmentarza, bo w większości przypadków dowiadujemy się jak zginął człowiek tu leżący. Każdy z nagrobków to małe dzieło sztuki wykonywane przez lokalnych rzeźbiarzy i malarzy – takich jak uczeń Patrasa Dumitru Pop Tincu, który kontynuuje dzieło swojego mistrza. Szacuje się, że obecnie znajduje się nam prawie tysiąc takich nagrobków, a wśród oczywiście założyciela.

Radosna atmosfera tego miejsca udziela się oczywiście także mieszkańcom, wśród których próżno szukać smutnych i zmartwionych, za to słychać wszędobylski śmiech i rozmowy. I w taki prosty sposób Patras wlał, dosłownie i w przenośni, trochę kolorytu i radości w życie mieszkańców tej małej wioski, jakich wiele w biednej i niewesołej Rumunii.

zdjęcia: merlinandrebeca.blogspot.com