Z czym kojarzy się Wyspa Świętej Heleny? W zasadzie pytanie powinno być zadane nieco inaczej- z kim kojarzy się Wyspa Świętej Heleny?

Z Napoleonem Bonaparte, oczywiście. Każdy z historii pamięta, że po porażce pod Waterloo, Anglicy zesłali go na wysepkę w południowych rejonach Oceanu Atlantyckiego, wystarczająco daleko, by już nigdy nie mógł im zagrozić. Cesarz Francuzów zmarł tam w 1821 roku.

Wyspa leży tak daleko, że nie tylko Bonaparte nie wiedział dokładnie gdzie się znajduje. Od portu w Kapsztadzie śmiałego turystę czekała 5 dniowa podróż statkiem, a w dodatku połączenia odbywały się bardzo nieregularnie. Teraz będzie nieco łatwiej, ponieważ rząd Świętej Heleny, wciąż należącej do brytyjskiej korony, podpisał umowę na mocy której jeden raz w tygodniu Boeingi 737 linii Comair (posiadającej umowy o współpracy z British Airways) będą startować z lotniska w Johansburgu, by po czteroipółgodzinnym locie lądować na wyspie, którą niewielu miało okazję zwiedzić. Do czasu wynalezienia statków parowych i wybudowania Kanału Sueskiego, który zmienił trasy morskich przepraw, Wyspa Świętej Heleny stanowiła popularny przystanek na drodze między Europą, Azją i południową Afryką. Dziś mieszka tam zaledwie 4200 osób a telewizję satelitarną można odbierać od zaledwie 20 lat.

Jest szansa, że to miejsce niemal na końcu świata odzyska choć odrobinę dawnego blasku. Oby tylko jej nie zadeptać i zabudować, jak inne cuda tego świata.