Yves Saint Laurent urodził się w 1936 roku w Algierii. Jako 17 latek przybył do Paryża z głową pełną pomysłów i teczką rysunków. Po tym, jak projekt jego sukienki koktajlowej wygrał w konkursie organizowanym przez firmę Woolmark, otrzymał pierwszą poważną ofertę współpracy od Christiana Diora. Chociaż spotkanie zaaranżowała redaktor naczelna miesięcznika Vogue, sam Dior również dojrzał w młodym Laurenie potencjał, dlatego zatrudnił go na stanowisku głównego projektanta w swoim domu mody. Po śmierci Diora Laurent przejął pałeczkę i wziął w swoje ręce firmę, ratując ją od bankructwa. Niestety pasmo sukcesów przerwało powołanie do wojska, w którym projektant doznał załamania nerwowego, a po wyjściu długo dochodził do siebie. Brutalnie potraktowany i odrzucony przez kolegów z wojska z powodu odmiennej orientacji seksualnej, Laurent odzyskał formę i chęć do życia dopiero po tym jak poznał towarzysza zarówno życia prywatnego jak i interesów  – Pierre’a Bergé. Panowie wspólnie otworzyli dom mody Yves Saint Laurent i znów świat usłyszał o zdolnym projektancie. W latach 60 i 70 ustanowił nowy trend w modzie damskiej. To on jako pierwszy wypromował krótkie skórzane kurtki, wysokie buty, tweedowe marynarki i koszule w marynarskim stylu. W 1966 jako pierwszy ubrał kobietę w smoking i zauważył, że płeć piękna coraz częściej podejmuje „męskie” zawody.

Jeśli po tym wstępie ktoś nabrał ochoty, by przyjrzeć się bliżej twórczości tego geniusza, to koniecznie powinien wybrać się do Brukseli. Do 5 maja w Centrum Kultury ING przy Place Royale w Brukseli można zobaczyć ekskluzywną wystawę kolekcji Laurent’a. Prezentowane na niej kreacje, to w większości nigdy wcześniej nie oglądane przez świat projekty mistrza wybiegu, przedstawiające jego wizjonerskie pomysły. Biżuteria, dodatki, szkice i inne projekty pozwalają jeszcze raz przeżyć niepowarzalny styl geniusza zmarłego w 2008 roku.

Świat mody Laurent’a można odwiedzać codziennie, a bilety kosztują od 3 do 8 euro.