Żyrandol to niemal obowiązkowy element wyposażenia każdego pokoju. Te najprostsze, nie wyróżniające się niczym szczególnym można kupić w każdym sklepie z oświetleniem. Są jednak i takie, jak Chihuly Chandliers – wyjątkowe, bogato zdobione, które same w sobie definiują charakter każdego pomieszczenia. Żyrandole od Dale’a Chichuly to dzieła sztuki, obok których zwyczajnie nie da się przejść obojętnie. Cieszą oczy feerią barw, pobudzając wyobraźnię. W wielu przypadkach, widząc je po raz pierwszy, nasuwają myśli raczej o nowoczesnych rzeźbach o fantastycznych kształtach. Z racji rozmiarów i przepychu najlepiej prezentują się w dużych salonach. Ciekawostką jest fakt, że wiele elementów żyrandoli jest wykonywanych ręcznie, przez samego Chihuly’ego lub jego współpracowników, którzy potrafią stworzyć z dmuchanego kolorowego szkła najbardziej wymyślne kształty.

Dale Chihuly był założycielem i dziekanem Wydziału Szkła w School of Design na Rhode Island. Po odejściu, w 1983 roku, zaispirowany słynnymi artystami z Murano i włoskimi tradycjami dmuchanego szkła, Chihuly postanowił spróbować czegoś innego i wybrać ścieżkę, jaką do tej pory nie szedł. Po wielu eksperymentach (i straconym wzroku w lewym oku), serie Macchia, Seaform, Soft Cylinder i Venetian, przyniosły mu wreszcie upragnioną sławę. Dziś Dale Chihuly jest uznawany za jednego z najlepszych współczesnych artystów szkła, jego rzeźby znajdują się w ponad 10 największych muzeach na świecie a ceny tych tych małych arcydzieł są dość wygórowane.

Aukcje, na których sprzedawane są żyrandole autorstwa Chihuly’ego biją rekordy popularności. Posiadanie któregoś z ich na własność to prawdziwa nobilitacja – dla kolekcjonerów żadna cena nie jest zbyt wysoka za taki przywilej.

Zdjęcia: chihuly.com